Przygotowanie stanowisk do uprawy kaktusów zimotrwałych i mrozoodpornych - Piotr Modrakowski
Artykuł ukazał się w czasopiśmie "Kaktusy i inne"

Kaktusy z I grupy, czyli najbardziej odpornych będziemy hodowali na otwartej przestrzeni bez zadaszenia. Istotna sprawa jest tu właściwe przygotowanie lokum dla naszych kaktusowych „morsów”. Sprawa ta wymaga pewnego zaangażowania, ale wierzcie mi, że warto troszkę się na początku napocić, aby przez długie lata cieszyć się naszym prywatnym kaktusowym „rancho”.
Zasadniczą sprawa będzie właściwa lokalizacja, czyli maksymalnie nasłoneczniona i osłonięta przed mroźnymi, zwłaszcza wschodnimi i północnymi wiatrami. Najlepsze warunki pod tym względem panują przy południowej ścianie budynków. Zaletą tak sytuowanego stanowiska jest to, że w ciągu całego roku panują tu nieco wyższe temperatury przeciętne, niż na nieosłoniętym terenie.
Wynika to zarówno z ochrony przed wiatrami jak i z ciepła, które promieniują ściany budynku. Jednocześnie musimy pamiętać, aby zabezpieczyć teren naszego kaktusowego skalniaka przed wilgocią skraplającą się z dachu poprzez system rynien spadowych.
Nasz ogródek skalny przybiera najczęściej formę skarpy lub rabaty albo połączenie rabaty ze skarpą. Nie polecam natomiast budowy skalniaka w postaci spłaszczonego stożka, obłożonego dookoła kamieniami i usytuowanego pośrodku trawnika. Wygląda to delikatnie mówiąc nienaturalnie a co najgorsze kaktusy na takiej lokalizacji mają bardzo złe warunki termiczne.
Możemy również posadzić nasze rośliny w kamienne ławy - przy odrobinie fantazji i zdolności murarskich można stworzyć bardzo ciekawe stanowisko. Ta forma jest zwłaszcza modna w Europie Zachodniej.
Jeśli nie mamy ogródka przydomowego to możemy kaktusy uprawiać w pięknych glinianych misach (ważne, aby były płaskie i dość obszerne w wypadku rodzaju Opuntia). Posiadacze balkonów mogą bardziej odporne gatunki trzymać w zwyczajnych korytkach kwiatowych.

Kaktusy z III grupy, czyli ograniczenie mrozoodpornych możemy latem hodować w podwyższonych inspektach, a na zimę przenosić do nieogrzewnych tuneli foliowych lub szklarenek.

Jak widać możliwości uprawy jest bardzo wiele i praktycznie każdy może znaleźć dla siebie jakąś alternatywę. Zacznijmy jednak od budowy skalniaka, jest to sprawa najbardziej pracochłonna, ale jednocześnie najbardziej widowiskowa. Jest to nie tylko aspekt najwłaściwszej - najbardziej zbliżonej do natury uprawy kaktusów, duże znaczenie mają tu też nasze wrażenia estetyczne.
Po wybraniu najwłaściwszej lokalizacji robimy zarys skalniaka - za najbardziej optymalny przyjmuje się kształt prostokąta o boku do 1.5 m.
Najpierw usypujemy warstwę drenażu, jej grubość zależy od przepuszczalności lokalnego gruntu i wynosić powinna od 20 do 40 cm. Wykorzystujemy do tego np. gruz ceglany lub nawet większe kawałki styropianu (świetny materiał izolujący, często stosowany przy uprawie kaktusów „pod chmurką”). Jeśli teren wokół skalniaka jest narażony, zwłaszcza zimą, na podsiąkanie wody opadowej czy gruntowej to pod warstwę drenażu kładziemy dodatkowo płachtę folii ogrodniczej. Folia powinna być położona pod nachyleniem, aby woda opadowa miała możliwość odpływu. Zastosowanie folii pozwoli w znacznym stopniu wyeliminować tak uciążliwe chwasty jak powój czy skrzyp polny, które swymi kilkumetrowymi rozłogami nieraz trwale zachwaszczają skalniak. Folia też chroni skalniak przed gryzoniami ziemnymi (krety, nornice itp.), które potrafią narobić wiele szkód.
Na drenaż nakładamy 5-8 cm warstwę żwiru o granulacji 1-4 cm. Na tak przygotowane podłoże układamy większe kamienie - tak, aby tworzyły fasady. Kamienie czy większe odłamki skalne mają znaczenie nie tylko elementu dekoracyjnego, spełniają bardzo ważne funkcje: tworzą odpowiedni mikroklimat dla naszych roślin. Regulują termikę całego stanowiska poprzez pochłanianie nadmiaru ciepła podczas dnia i oddawanie go w nocy. Jest to szczególnie ważne zimą, gdy podniesienie temperatury chociażby o 1 stopień może przesądzić o przeżyciu roślin!
Ponadto chronią skalniak przed wypłukiwaniem ziemi podczas ulewnych deszczy, a podczas przeciągających się upałów chronią substrat przed nadmiernym parowaniem wody. Wielu hodowców potwierdza fakt, że gdy na skalniaku wokół opuncji jest zbyt mało materiału kamiennego to rośliny rosną słabo i kwitnienie jest sporadyczne.

Podstawowym budulcem ogródka skalnego są różne odmiany piaskowca, najbardziej polecam jednak granit i bazalt, najgorszy wydaje się wapień, który często się lasuje pod wpływem wody i szybko traci swe właściwości. Wierzchnia warstwę wypełniamy żyzną, jednak dobrze przepuszczalną ziemią. Substrat ten możemy przygotować w następujący sposób: 1/3 ziemi kompostowej, 1/3 torfu ogrodniczego (lub kompostu ze ściółki leśnej), 1/3 gruboziarnistego żwiru lub cegły o średnicy 4-8 mm. Niewielki dodatek gliny wpływa dodatnio na zawiązywanie pąków kwiatowych i lepsze wybarwienie cierni. Dla roślin wymagających pH wyższego od pH 6 dodajemy trochę tłuczenia wapiennego (szczególnie Echinocereus, Escobaria i niektóre Opuntia).
Do substratu polecam spory dodatek popiołu ze spalonego drewna, węgla drzewnego ewentualnie węgla brunatnego. Wprowadzimy w ten sposób naturalny potas, który ma wielki wpływ na zdrowy rozwój naszych kaktusów, zwłaszcza podczas wilgotnej zimy - wzmacnia odporność tkanek roślin na nadmiar wody.
Na wierzch dajemy jeszcze 3-5 cm żwiru lub rumoszu skalnego o średnicy 1-2 cm zapewnia to dopływ powietrza do korzeni i ochroni szyjkę korzeniową przed zastojem wody.

Zalecam tez od razu pomyśleć o formie zadaszenia na zimę, gdy zdecydujemy się posadzić na skalniaku kaktusy z II grupy (jest ich zdecydowana większość). Ja używam z powodzeniem starych okien drewnianych. Gwarantują dobrą ochronę przed wilgocią, a szpary na ich złączeniach zapewniają właściwą wentylację. Używałem kiedyś okrycia z folii rozpiętej na drewnianych listewkach, ale nie sprawdziła się ta konstrukcja: silne wiatry nieraz podrywały folie przez zostawione otwory wentylacyjne i nigdy nie byłem pewien, co zastane na skalniaku po jakiejś zimowej zawierusze. Zadaszenie zdejmujemy w pierwszych dniach kwietnia, o ile temperatura w dzień przez kilka kolejnych dni przekroczy 15 °C.
Teraz możemy przystąpić do sadzenia naszych pupilków. Pamiętajmy przy tym, aby wykonać tę operację w okresie od 15 maja do 15 lipca, tak żeby przed nastaniem mrozów rośliny zdążyły się dobrze zakorzenić i zahartować. Kaktusy kuliste i cylindryczne sadzimy w rozstawie równej ich średnicy, najlepiej, jeśli nie będziemy ruszać ich systemu korzeniowego. Większe opuncje sadzimy w takich odległościach, aby na pojedynczą roślinę przypadało około 1 m², mniejszym wystarczy połowa tej powierzchni.

Zabiegi pielęgnacyjne ograniczają się głównie do pielenia i usuwania zeszłorocznych owoców i części kwiatowych. Usuwanie martwych resztek roślin jest bardzo ważne ponieważ mogą się one stać ogniskiem zapalnym pochodzenia bakteryjnego. Wkrótce po rozpoczęciu wegetacji (druga połowa maja lub nieco później) kaktusy zasilamy nawozami mineralnymi - ubogimi w azot, a bogatymi w potas i fosfor - co dodatnio wpływa na obfitość kwitnienia. Przed nawożeniem rośliny powinny być podlane, gdyż nie należy stosować nawozów na wysuszoną glebę nawet wówczas, gdy dajemy je w roztworach wodnych. Podlewanie kaktusów posadzonych w gruncie zależy od warunków atmosferycznych. Proces ten jednak musimy regulować gdyż dla wielu gatunków kaktusów zbyt długie okresy suszy a tym bardziej ciągłych opadów są szkodliwe. Na dobrze zdrenowanym podłożu wilgotność gleby nie utrzymuje się zbyt długo i dlatego czasami musimy dostarczać roślinom dodatkowe dawki wody. Nigdy nie należy jednak podlewać roślin w pełnym słońcu, a jedynie rano lub wieczorem. Temperatura wody dla roślin uprawianych w gruncie nie ma większego znaczenia aczkolwiek zawsze jest lepiej używać wody o temperaturze otoczenia! Jeśli substrat jest mocno wysuszony - podlewanie należy powtórzyć dwu lub trzykrotnie. Do podlewania należy używać raczej konewki, a nie węża z wodą pod znacznym ciśnieniem. Rośliny młode lub słabo ukorzenione wymagają regularniejszego i obfitszego podlewania aniżeli kaktusy starsze. Ponieważ jednak na odsłoniętym terenie kaktusy mają możliwość pobierania wilgoci powstającej z nocnych mgieł i porannej rosy, podlewanie ich ogranicza się jedynie do okresu długotrwałych letnich upałów. Większość roślin znaczne ilości wody potrzebuje tuż przed zakwitnięciem oraz w pierwszej fazie kwitnienia. Im bliżej jesieni, tym zapotrzebowanie na wodę zmniejsza się, aż wreszcie musimy zacząć regulować i ograniczać dawki wody przez osłanianie naszych kaktusów przed jesiennymi deszczami.